Doświadczam


Dziadek do orzechów, czyli cham w Teatrze Bolszoj

Dziadek do orzechów, czyli cham w Teatrze Bolszoj

24.12.2018

Poszedłem z dziewczynami na balet. Po gorączkowych przedświątecznych przygotowaniach zmęczony i niewyspany. Chyba się domyślacie, co wisi w powietrzu?

Zaśpiewał dla mnie Czesław Mozil

Zaśpiewał dla mnie Czesław Mozil

02.12.2018

Ukultarlniamy, ukulturniamamy, ukultu… odchamiamy się ostatnio dość często*, a z początkiem grudnia padło na Czesława, który śpiewa. Nie był sam, ale z przyjaciółmi, jak sam o nich mówi. Z dwoma Duńczykami. I zaśpiewał. Nie tylko dla mnie, bo i dla prawie pięciuset innych osób, ale dla mnie też.

Bezdomność niejedno ma imię, czyli o wizycie na wernisażu wystawy fotograficznej

Bezdomność niejedno ma imię, czyli o wizycie na wernisażu wystawy fotograficznej

27.11.2018

W zasadzie to po prostu wystawa zdjęć. Ze względu na temat anonsowana była jednak jako coś większego, głębszego, wartościowszego. Jakby sama wystawa to za mało. Traktuję tego typu teksty z rezerwą i dystansem, bo zwykle na kilometr śmierdzą ideologią dorabianą do prostych spraw. Rozumiem pobudki i potrzebę, ale taki mam feler, że skoro węch słaby, to węszę intelektualnie. Erzac węchowy taki. Tym razem szybko zostałem ustawiony do pionu.

Bachory

Bachory

24.10.2018

Podejście do dzieci bardzo zmieniało się w czasie, na przestrzeni dekad i wieków znaczy się. Jest też mocno zróżnicowane kulturowo, np. dzieci w krajach arabskich a dzieci w „starej” Europie. Mam wrażenie, że tzw. kultura zachodnia niedawno zgubiła gdzieś rozsądek. Hołubienie dzieci zaczyna przyjmować absurdalne formy, trącić zdegenerowaną poprawnością polityczną.

Tożsamość

Tożsamość

21.10.2018

Weekend w domku na wsi. Domku, który kiedyś był domem. Świat spuchł strasznie przez te kilkadziesiąt lat. Był czas, kiedy mieszkała tu wielopokoleniowa rodzina. Kilka osób, które żyły obok siebie, blisko siebie. Fizycznie blisko. To raptem około trzydziestu metrów kwadratowych. Pokój, kuchnia, sień, spiżarnia. Teraz zamiast tej ostatniej łazienka z toaletą. Dom, który dla Joszka, prawie pięćdziesięciokilowego tornjaka, mającego na co dzień do dyspozycji chałupę wielkości stodoły, może wydawać się więzieniem.

Kanał RSS

Cytuję losowo


[...] są one skłonne do pychy, do uznawania wszystkiego, co własne, za doskonałe, słowem - są one w stosunku do siebie bezkrytycznie ... Przedstawiciele tych kultur traktują krytykę jako osobistą obrazę, jako rozmyślną próbę ich poniżenia, nawet jako formę znęcania się. [...] Zamiast ducha autokrytyki noszą w sobie pełno uraz, kompleksów, zawiści, zadrażnień, dąsów, manii. To powoduje, że są kulturowo, trwałe, strukturalne niezdolni do postępu, do wytworzenia w sobie , wewnętrznie, woli przemiany i rozwoju.
Ryszard Kapuściński

O blogu


Umysłowy refluks. Osobisty magazyn zbłąkanych myśli, wypluwek z mniemaniami, drzazg spośród zwojów, niespodziewanych zapisków i notatków. Tak widzę i słyszę (więcej zmysłów nie pamiętam) świat. Nie twierdzę, że świat taki właśnie jest, nie twierdzę, że mam rację. Dlaczego jednak miałbym zawsze zakładać, że jej nie mam? Jest to przecie racja na miarę moich możliwości i jedyna, jaką mam. We łbie. Moja mała dzielna racja wśród wielkich kiełbi.

O blogu

Pokategoryzowałem


Się integruję


Bloglovin
zBLOGowani.pl