Doświadczam


Zlot huydraulików w Rapie

Zlot huydraulików w Rapie

22.04.2019

Wykombinowaliśmy sobie tradycyjną (to taka nowa, świecka tradycja) wielkanocną wycieczkę. Długo i szczegółowo rozważaliśmy dokąd pojechać i ten dogłębny namysł przyniósł po dwóch minutach destynację: Rapa. Konkretnie: Piramida w Rapie.

Muzeum Polin, czyli co wspólnego mają ze sobą Żydzi i pająki

Muzeum Polin, czyli co wspólnego mają ze sobą Żydzi i pająki

26.02.2019

Dziś stolicznej ekskursji ciąg dalszy. Nogi powiodły nas spod PKiN na Anielewicza 9, do Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Dziewczyny, bardziej obyte w świecie (i leniwe, ale pssst) chciały podjechać tam komunikacją miejską, ale ja, zaprzysięgły prowincjusz z dziada pradziada przekonałem je, że łatwiej i szybciej będzie pieszo. A tak po prawdzie to zwyczajnie nie mogłem zorientować się, czy takie wielkie czerwone M to McDonalds, czy warszawskie metro i po prostu bałem się zejść pod ziemię. Gdyby Bóg chciał, żebyśmy łazili tunelami, to by nas ślepymi stworzył przecie. Po powierzchni ziemi, na nogach też się da i to bezpieczniej. Wystarczy tylko w porę uskakiwać przed pędzącymi hulajnogami, uważając, by nie potknąć o porzucone w różnych dziwnych miejscach … hulajnogi. Warszawa hulajnogami stoi. Stoi, leży i jeździ.

Body Worlds, czyli pociąg do kultury

Body Worlds, czyli pociąg do kultury

23.02.2019

Właściwie to do Pałacu Kultury i Nauki i nie jakiś tam pociąg, ale Intercity! To ważne, bo człowiek spodziewa się, że jak kupuje bilety na pociąg, to je po prostu kupuje (przez internet nawet, taka technologizacja polskich kolei), ma i jedzie. Okazuje się, że to nie do końca takie proste i oczywiste.

Minąłem się z Tomaszem Sekielskim

Minąłem się z Tomaszem Sekielskim

09.02.2019

To był błąd. Nasz błąd, bo należało wykazać się większą roztropnością i przyjść z godzinę wcześniej. Trochę mnie ten brak wyobraźni zirytował i w pierwszym odruchu chciałem wyjść natychmiast. Nie poszedłem na spotkanie z Tomaszem Sekielskim po to, aby napawać się obecnością osoby z “wielkiego świata”, gościa z telewizji, gwiazdy, bożyszcza, czy jakkolwiek ludzie postrzegają takie znane osoby. Luba ma jednak powstrzymała mnie, używając sprytnego szantażu: “sam chciałeś, wyciągnąłeś mnie, to teraz chociaż sprawdźmy, jak będzie”. Ciągle mi to robi. Szantażuje, znaczy się.

M.Szczwany we Warchlaku

M.Szczwany we Warchlaku

28.01.2019

Oczywiście nie dosłownie w zwierzęciu, nie tak, jak Jonasz w wielorybie (wielkiej rybie). Jest jednak pewien związek. Tak wieloryb, jak i warchlak są wyimaginowane i z samotnością Jonasza skojarzyło mi się skupienie, z jakim artystka grała. Izolacja. Od początku utworu do samego końca, a nawet dalej. Bo przecież to, jak odwracała głowę od publiczności w czasie oklasków, to nie było skrępowanie, to raczej był powrót do rzeczywistości.

Kanał RSS

Cytuję losowo


Oczywiście źle jest chcieć zmieniać ludzi, ale co innego można chcieć z nimi robić?
Edward St Aubyn
Złe wieści
Jedna z bohaterek powieści. Straszne. Tak bardzo zadufana w sobie? Taka pusta? Stąd już krok do zrozumienia potrzeby dewastacji spuścizny kulturowej, dzieł sztuki, sacrum innej religii. Bo co innego można robić tym, czego nie potrafimy zrozumieć, czego nie lubimy, nie potrzebujemy?

O blogu


Umysłowy refluks. Osobisty magazyn zbłąkanych myśli, wypluwek z mniemaniami, drzazg spośród zwojów, niespodziewanych zapisków i notatków. Tak widzę i słyszę (więcej zmysłów nie pamiętam) świat. Nie twierdzę, że świat taki właśnie jest, nie twierdzę, że mam rację. Dlaczego jednak miałbym zawsze zakładać, że jej nie mam? Jest to przecie racja na miarę moich możliwości i jedyna, jaką mam. We łbie. Moja mała dzielna racja wśród wielkich kiełbi.

O blogu

Pokategoryzowałem


Się integruję


Bloglovin
zBLOGowani.pl