Doświadczam


Minąłem się z Tomaszem Sekielskim

Minąłem się z Tomaszem Sekielskim

09.02.2019

To był błąd. Nasz błąd, bo należało wykazać się większą roztropnością i przyjść z godzinę wcześniej. Trochę mnie ten brak wyobraźni zirytował i w pierwszym odruchu chciałem wyjść natychmiast. Nie poszedłem na spotkanie z Tomaszem Sekielskim po to, aby napawać się obecnością osoby z “wielkiego świata”, gościa z telewizji, gwiazdy, bożyszcza, czy jakkolwiek ludzie postrzegają takie znane osoby. Luba ma jednak powstrzymała mnie, używając sprytnego szantażu: “sam chciałeś, wyciągnąłeś mnie, to teraz chociaż sprawdźmy, jak będzie”. Ciągle mi to robi. Szantażuje, znaczy się.

M.Szczwany we Warchlaku

M.Szczwany we Warchlaku

28.01.2019

Oczywiście nie dosłownie w zwierzęciu, nie tak, jak Jonasz w wielorybie (wielkiej rybie). Jest jednak pewien związek. Tak wieloryb, jak i warchlak są wyimaginowane i z samotnością Jonasza skojarzyło mi się skupienie, z jakim artystka grałą. Izolacja. Od początku utworu do samego końca, a nawet dalej. Bo przecież to, jak odwracała głowę od publiczności w czasie oklasków to nie było skrępowanie, to raczej był powrót do rzeczywistości.

Suka biłgorajska w ełckiej bibliotece

Suka biłgorajska w ełckiej bibliotece

19.01.2019

Fidel płocka, suka biłgorajska, kobyz, kemancze, ud, rubab, daf, tombak, dziadowskie skrzypce, harmonium i inne. Niektóre przyjechały dziś do Ełku i mieliśmy okazję zobaczyć je w Miejskiej Bibliotece Publicznej z bliska. Instrumenty.

Underdog, czyli ełcka premiera filmu o MMA

Underdog, czyli ełcka premiera filmu o MMA

12.01.2019

Szedłem na ten film bez wielkich oczekiwań, spodziewałem się czegoś najwyżej przeciętnego. Powody? Funkcję reżysera pełnił Maciej Kawulski, czyli współwłaściciel KSW, jednym z aktorów Mamed Khalidow - świetny zawodnik, ale czy aktor? Kategoria filmu, czyli film o sportach walki. Zazwyczaj ta sama fabuła, a przyjemność oglądania wynika tylko z tego, co daje dobra “hollywódzka” realizacja. A tu mamy film polski… Cieszyłem się natomiast na ekranowe spotkanie z  Erykiem Lubosem, którego lubię i cenię.

Nazywamy się Bastard Disco

Nazywamy się Bastard Disco

29.12.2018

Nazywamy się Bastard Disco. Będzie głośno! - to pierwsze, co usłyszeliśmy w głośnikach. I dotrzymali słowa. Przez około godzinę trudno było z kimkolwiek porozmawiać inaczej niż na migi.

Dziadek do orzechów, czyli cham w Teatrze Bolszoj

Dziadek do orzechów, czyli cham w Teatrze Bolszoj

24.12.2018

Poszedłem z dziewczynami na balet. Po gorączkowych przedświątecznych przygotowaniach zmęczony i niewyspany. Chyba się domyślacie, co wisi w powietrzu?

Zaśpiewał dla mnie Czesław Mozil

Zaśpiewał dla mnie Czesław Mozil

02.12.2018

Ukultarlniamy, ukulturniamamy, ukultu… odchamiamy się ostatnio dość często*, a z początkiem grudnia padło na Czesława, który śpiewa. Nie był sam, ale z przyjaciółmi, jak sam o nich mówi. Z dwoma Duńczykami. I zaśpiewał. Nie tylko dla mnie, bo i dla prawie pięciuset innych osób, ale dla mnie też.

Bezdomność niejedno ma imię, czyli o wizycie na wernisażu wystawy fotograficznej

Bezdomność niejedno ma imię, czyli o wizycie na wernisażu wystawy fotograficznej

27.11.2018

W zasadzie to po prostu wystawa zdjęć. Ze względu na temat anonsowana była jednak jako coś większego, głębszego, wartościowszego. Jakby sama wystawa to za mało. Traktuję tego typu teksty z rezerwą i dystansem, bo zwykle na kilometr śmierdzą ideologią dorabianą do prostych spraw. Rozumiem pobudki i potrzebę, ale taki mam feler, że skoro węch słaby, to węszę intelektualnie. Erzac węchowy taki. Tym razem szybko zostałem ustawiony do pionu.

Bachory

Bachory

24.10.2018

Podejście do dzieci bardzo zmieniało się w czasie, na przestrzeni dekad i wieków znaczy się. Jest też mocno zróżnicowane kulturowo, np. dzieci w krajach arabskich a dzieci w „starej” Europie. Mam wrażenie, że tzw. kultura zachodnia niedawno zgubiła gdzieś rozsądek. Hołubienie dzieci zaczyna przyjmować absurdalne formy, trącić zdegenerowaną poprawnością polityczną.

Tożsamość

Tożsamość

21.10.2018

Weekend w domku na wsi. Domku, który kiedyś był domem. Świat spuchł strasznie przez te kilkadziesiąt lat. Był czas, kiedy mieszkała tu wielopokoleniowa rodzina. Kilka osób, które żyły obok siebie, blisko siebie. Fizycznie blisko. To raptem około trzydziestu metrów kwadratowych. Pokój, kuchnia, sień, spiżarnia. Teraz zamiast tej ostatniej łazienka z toaletą. Dom, który dla Joszka, prawie pięćdziesięciokilowego tornjaka,mającego na co dzień do dyspozycji chałupę wielkości stodoły, może wydawać się więzieniem.

Kanał RSS

Cytuję


Kiedy dni przychodzą i odchodzą, nie pozostawiając po sobie żadnych wspomnień, oznacza to, że jesteśmy krok od końca życia i nie możemy nic z tym zrobić.
Hilde Østby i Ylva Østby
Jak działa pamięć

O blogu


Umysłowy refluks. Osobisty magazyn zbłąkanych myśli, wypluwek z mniemaniami, drzazg spośród zwojów, niespodziewanych zapisków i notatków. Tak widzę i słyszę (więcej zmysłów nie pamiętam) świat. Nie twierdzę, że świat taki właśnie jest, nie twierdzę, że mam rację. Dlaczego jednak miałbym zawsze zakładać, że jej nie mam? Jest to przecie racja na miarę moich możliwości i jedyna, jaką mam. We łbie. Moja mała dzielna racja wśród wielkich kiełbi.

O blogu

Pokategoryzowałem


Się integruję


zBLOGowani.pl
Bloglovin