pod prąd


Neofita

Neofita

02.01.2019

Jest drugi stycznia 2019 roku. Spokojny wieczór. Za oknami, na ulicę i nie tylko, napadł świeży śnieg. Idealnie biały, nieskażony żadną żółcią ni śladem, skrzący się w świetle latarni. I nagle bam. Bam bam, bam, bam bam bam. Wojenka przygłupów. Joszko zaczyna szczekać; tak maskuje strach. Szczeka głośno, ze złością, w powietrze, tam, gdzie dudni.

13 grudnia, czyli mój osobisty prowincjonalny stan wojenny

13 grudnia, czyli mój osobisty prowincjonalny stan wojenny

13.12.2018

Nie mogę powiedzieć, żeby mnie w tym 1981 roku jakoś zaskoczył brak „Teleranka”. Czasy to były takie, że brak telewizji (nawet obu kanałów), prądu, wody, papieru toaletowego i wielu innych rzeczy po prostu przytrafiał się. Jak deszcz, czy przymrozki, czy dwudziesty stopień zasilania.

Bachory

Bachory

24.10.2018

Podejście do dzieci bardzo zmieniało się w czasie, na przestrzeni dekad i wieków znaczy się. Jest też mocno zróżnicowane kulturowo, np. dzieci w krajach arabskich a dzieci w „starej” Europie. Mam wrażenie, że tzw. kultura zachodnia niedawno zgubiła gdzieś rozsądek. Hołubienie dzieci zaczyna przyjmować absurdalne formy, trącić zdegenerowaną poprawnością polityczną.

Kanał RSS

Cytuję losowo


Jeśli taniec to mowa ciała, to moje ciało milczy.
Andrzej Poniedzielski
Bardzo, bordzo mi to bliskie jest.

O blogu


Umysłowy refluks. Osobisty magazyn zbłąkanych myśli, wypluwek z mniemaniami, drzazg spośród zwojów, niespodziewanych zapisków i notatków. Tak widzę i słyszę (więcej zmysłów nie pamiętam) świat. Nie twierdzę, że świat taki właśnie jest, nie twierdzę, że mam rację. Dlaczego jednak miałbym zawsze zakładać, że jej nie mam? Jest to przecie racja na miarę moich możliwości i jedyna, jaką mam. We łbie. Moja mała dzielna racja wśród wielkich kiełbi.

O blogu

Pokategoryzowałem


Się integruję


Bloglovin
zBLOGowani.pl